logo watchdog do użycia na facebook.com
strona z kontrastem English
KURSO NASDLA CIEBIEMÓWIĘ, ŻE...SLLGO
Jesteś na stronie: ›› watchdog.org.pl›› Czytelnia ›› 4 czerwca - niespełniona obietnica
05.06.2009
4 czerwca - niespełniona obietnica
Logo na 4 czerwca

"Mam problem z tą datą, choć niewątpliwie jest to data przełomowa. Oddziela jedną epokę od drugiej. Jednak zmiana ta dokonała się w dość nieoczekiwanym dla wielu (także tych, którzy w tej zmianie brali czynny, czy wręcz pierwszoplanowy udział) kierunku. Społeczeństwo, które chciało kontrolować władzę (taki cel miały przecież mieć częściowo wolne wybory do Sejmu i wolne do Senatu) tę władzę przejęło. Społeczeństwo, które żądało prawa do samoorganizacji, dało się szybko zniechęcić do idei samorządności. I tak oto w roku 1992 napisałem tekst, który w dużej części mógłbym napisać również i dzisiaj."

Powyższe słowa napisał Piotr Frączak, gdy poprosiliśmy go o stworzenie artykułu z okazji 20 rocznicy wolnych wyborów. Zajrzeliśmy do wspomnianego tekstu i w podsumowaniu przeczytaliśmy: Wbrew deklaracjom, a zapewne i chęciom, dawnej opozycji solidarnościowej (...) Zmiany mają charakter odgórny, są dokonywane bez pomocy, a czasem i bez zgody sił społecznych, przy równoczesnym mniej lub bardziej jawnym hamowaniu niezależnej inicjatywy oddolnej. Państwowe, nakazowe wprowadzanie liberalnej wizji nowego systemu wydaje się drogą najgorszą z możliwych. Utrudnia ono nie tylko tworzenie się zgodnej z rzeczywistymi potrzebami infrastruktury społecznej, a co za tym idzie, prowokuje tendencje do coraz bardziej niedemokratycznych rozwiązań, ale także generuje sytuację długotrwałego konfliktu, w którym państwo i jego agendy są stroną. Administracja państwowa nie tylko nie stara się rezygnować z konieczności podejmowania decyzji w sprawach drugorzędnych, ale próbuje obejmować swoim wpływem coraz szersze dziedziny życia. Generuje w ten sposób dodatkowe konflikty (...). Wydaje się to błędne zarówno z punktu widzenia władzy, jak i społeczeństwa. Oddanie jak największych obszarów życia społecznego w miarę swobodnej grze interesów, umożliwienie instytucjonalizacji konfliktów w ramach społeczeństwa obywatelskiego (gdzie państwo pełniłoby co najwyżej funkcję arbitra) dawałoby władzy szansę zajęcia się w większym stopniu sprawami ogólnymi.

Czy tak jest rzeczywiście? To jedna z opinii. Każda i każdy z nas widzi inne ważne zdobycze i osiągnięcia tych ostatnich 20 lat.

Poziom rozwoju gospodarczego i społecznego oraz możliwość poruszania się po świecie i wymiany myśli, są wielkimi osiągnięciami, które wszyscy dzielimy, i na które przez ostatnie 20 lat pracowało mnóstwo pełnych idei i poświęcenia ludzi. Ale z drugiej strony trudno się oprzeć wrażeniu, że to „Frączakowe” społeczeństwo, które przejęło władzę trochę chyba zapomniało po co po nią w ogóle sięgnęło. Przejrzałam opisane na stronach internetowych wydarzenia, w które było zaangażowane nasze Stowarzyszenie. Odkryłam, jak wiele mamy do zrobienia.

Proponuję zacząć od spełnienia przez władzę 7 Standardów rządzenia - opartych na konkretnych doświadczeniach i ilustrujących, gdzie leży problem.

1. Władzo pamiętaj, że odpowiadasz przed społeczeństwem – ważne jest abyś nie ukrywała jak działasz, tłumaczyła swoje cele i popierała dokumentami to, co robisz.
Przykład jak NIE należy robić opisany jest tutaj.

2. Władzo pamiętaj, że odpowiadasz za swoje decyzje – podejmuj je z należytą starannością.
Przykład jak NIE należy robić opisany jest tutaj.

3. Władzo, nie próbuj nas atakować. Ty przed nami odpowiadasz. Nie masz prawa nas karać za używanie praw i wolności.
Przykład jak NIE należy robić opisany jest tutaj.

4. Władzo, te pieniądze którymi dysponujesz są nasze. Nie próbuj wydawać ich na siebie.
Przykład jak NIE należy robić opisany jest tutaj.

5. Władzo, słuchaj nas. Jesteś dla nas.
Przykład jak NIE należy robić opisany jest tutaj.

6. Władzo, przestrzegaj prawa. Nie stoisz ponad nim.
Przykład jak NIE należy robić opisany jest tutaj.

7. Władzo, pracuj porządnie. Twoje chaotyczne ruchy niepokoją nas.
Przykład jak NIE należy robić opisany jest tutaj.

To chyba najbardziej szkodliwe dla społeczeństwa zachowania elity rządzącej i administracji. Kiedy politycy się kłócą często pada zdanie o psuciu jakości życia publicznego. Otóż nie, to są tylko Wasze problemy. Owszem, trochę nas zawstydzające, czasem mające szkodliwe dla społeczeństwa skutki. Jednak jakość życia publicznego to przede wszystkim spełnianie tych standardów, o których mowa powyżej. Nie są wypracowane naukowo, usystematyzowane i odpowiednio opisane teoretycznie. Za to są konkretne i wynikają z doświadczenia i oczekiwań - moich i wielu innych osób. Obyśmy mogli za następne 20 lat świętować ich skuteczne realizowanie. Tego nam wszystkim życzę.

Katarzyna Batko-Tołuć

Katarzyna Batko-Tołuć
Wydrukuj skomentuj

Piotr, 2009-06-05 12:42:33
To "moje" zorganizowane społeczeństwo niestety władzy nie przejęło (to byś taki skrót myslowy), przejęli ją wybrani przedstawiciele, którzy niestety czując poparcie społeczne nie bardzo przejmowali się obietnicami wyborczymi. Szybko więc mieliśmy prywatyzację zamiast uspołecznienia, terapią szokową zamiast włączania obywateli w proces przemian. Demontaż ruchu komitetów społecznych, odejście od idei samorządu pracowniczego (nawet tak amerykański pomysł jak akcjonariat pracowniczy byś za bardzo lewicowy), zlekcoważenie ruchu obywatelskiego organizującego się w organizacjach pozarządowych o tym wszystkim pisałem w tym tekście. Być może była to jedyna droga, być może nie można było oprzeć się na społeczeństwie w procesie transformacji. Może. Ale płacimy dziś za to ogromną cenę.
usuń
kasia, 2009-06-05 17:13:28
Tak właśnie to rozumiem. Użycie słowa "społeczeństwo" jest nieco ironiczne. Jest to logika - skoro "my" już przejęliśmy władzę, to proces uspołeczniania sie skończył. Teraz juz jest dobrze, bo my przecież jesteśmy dobrzy. Jeśli tak, to nie ma potrzeby sie tłumaczyć, ujawiniać itp.
usuń


wróć
CC SLLGO, ul. Ursynowska 22/2, 02-605 Warszawa, +48 22 844 73 55, watchdog@sllgo.pl | CMS by Pr@ska Pracownia Internetu | Grafika by Agencja BO TAK! & PPI