Absolwent kursu internetowo-stacjonarnego „Na straży” Tomasz Lewiński z Funduszu Pomocy Studentom opowiedział nam, dlaczego warto zmieniać uczelnianą rzeczywistość i co mają z tym wspólnego działania strażnicze.
Tomasz Lewiński jest prawnikiem, który pomaga młodym ludziom w potrzebie - współpracuje z rzecznikiem praw studenta, jest członkiem założycielem Stowarzyszenia Studentów i Absolwentów Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Humanistycznych „ProCollegio”, dyrektorem programu „Watchdog.edu.pl” realizowanego przez Fundusz Pomocy Studentom oraz prowadzi kurs uniwersytecki dla członków komisji stypendialnych. Interesuje się prawem o szkolnictwie wyższym, prowadzi bieżącą pomoc prawną dla studentów, organizacji i samorządów studenckich.
Tomek od początku studiów angażował się w życie społeczności akademickiej swojej uczelni. Z czasem zdecydował się na wybór ścieżki zawodowej, która pozwoliła mu aktywnie działać na jej rzecz – chcąc rozwijać szkolnictwo wyższe w Polsce, postanowił szukać jego niedociągnięć, a następnie eliminować je w sposób systemowy.
Prawda objawiona?
Jednak praca w środowisku akademickim nie należy do najłatwiejszych. Studenci nie interesują się tym, jak działa uczelnia i przyjmują istniejące procedury, jako prawdę objawioną, niejednokrotnie zgadzając się tym samym na łamanie ich praw. Środowisko uczelni to lata tradycji i całe wydziały profesorów prawa. Ciężko jest studentom w tak skostniałej strukturze rozpocząć i systematycznie prowadzić merytoryczną dyskusję nad systemem i jakością kształcenia wyższego, a co gorsze niektóre organizacje studenckie jeszcze utrwalają zastałą sytuację. A może zmiany nie są potrzebne, skoro nikogo nie interesują?
-Jeśli chcesz, żeby Twój dyplom był coś wart, jeśli nie chcesz zmarnować pięciu lat swojej młodości i wreszcie, jeśli chcesz świadomie wkroczyć w dorosłe życie i wynieść z uczelni również wiedzę praktyczną, a nie tylko wyłożone ex cathedra treści, musisz interesować się tym, jak działa Twoja uczelnia - mówi Tomek Lewiński. A swoją postawą pokazuje, że dzięki chęci, wiedzy i determinacji, możesz zmienić swoją uczelnię.
Podpisujesz - przeczytaj!
Pierwszym działaniem strażniczym realizowanym przez Tomka był monitoring stosowania klauzul niedozwolonych w umowach cywilnoprawnych zawieranych na świadczenie usług edukacyjnych. Badanie było zadaniem domowym w ramach kursu internetowo-stacjonarnego „Na straży”. Wcześniej Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta badał kwestię zawierania umów na świadczenia edukacyjne w szkolnictwie wyższym dwa razy (w 2005 i w 2007 roku), jednak do Tomka i współpracującego z nim wówczas Bartka Banaszaka z Parlamentu Studentów RP, nadal dobiegały sygnały od zaniepokojonych studentów. Prośbę o udostępnienie wzorów umów przesłali do 32 uczelni z całego kraju (po 1 uczelni publicznej i niepublicznej z każdego województwa), ale tylko 26 uczelni wysłało obowiązujące wzory. Analiza dokumentów wykazała, że 23 z 26 zbadanych uczelni stosuje niedozwolone klauzule w umowach zawieranych ze studentami. W wyniku przeprowadzonego monitoringu Parlament Studentów RP zdecydował się wystąpić do Prezesa UOKiK o wszczęcie postępowania i w konsekwencji wezwanie uczelni do zaprzestania stosowania niedozwolonych postanowień umownych lub nawet ukarania uczelni za ich stosowanie. W ramach rekomendacji powstał również wzór umowy idealnej.
Monitoring prowadzony podczas kursu był jednak działaniem treningowym. Pozwolił uporządkować wiedzę dotyczącą kontroli społecznej i przećwiczyć nabyte umiejętności w praktyce. Zrealizowanie działania strażniczego pod okiem doświadczonych ekspertów, a następnie informacja zwrotna zarówno od ekspertów, jak i od innych uczestników, pozwoliły na lepsze przygotowanie merytoryczne kolejnych działań - tłumaczy Tomek Lewiński. Rozbudziły również ochotę na dalszą, bardziej usystematyzowaną pracę - kontynuuje.
Czy na pewno wiesz, jakie stypendia przyznają uczelnie?
Od 2005 roku funkcjonuje w Polsce Fundusz Pomocy Materialnej dla Studentów i Doktorantów. Jego głównym zadaniem jest finansowanie stypendiów (rocznie jest to 1,5 miliarda złotych). Z jednej puli dofinansowuje się studentów i doktorantów - biednych, niepełnosprawnych, zdolnych, osoby, które dotknęły niespodziewane zdarzenia losowe oraz nagrody dla sportowców i wydatki na remonty państwowych stołówek i akademików. Tomek Lewiński, wraz z innymi osobami zabiegającymi o rozwój środowiska akademickiego w Polsce, postanowił prześledzić, co się dzieje z tymi pieniędzmi. Efektem ich ciekawości jest projekt Watchdog.edu.pl. Niedawno opublikowali raport z realizacji tego monitoringu. Dzięki ich pracy udało się wyeliminować 254 istotne wady regulaminów przyznawania stypendiów na uczelniach. Na skutek uwag środowiska akademickiego nowelizacja Prawa o szkolnictwie wyższym usunęła również dublujące się ze stypendium socjalnym stypendia na wyżywienie i mieszkanie.
Monitoring stypendiów to dopiero początek strażniczej działalności Tomka. Następnym etapem będzie monitoring funduszy stypendialnych w uczelniach niepublicznych. Dużo ciekawszy, jak tłumaczy, bo dotyka zarówno pieniędzy publicznych, jak i prywatnych. W dalszej perspektywie interesują go również dotacje na dydaktykę i rozwój obszarów kształcenia.
Różne drogi do zmiany
Tomek Lewiński podkreśla, że w pracy nad zmianami systemu kształcenia wyższego, jego niewątpliwą zaletą jest znajomość środowiska oraz rozbudowana sieć kontaktów, która pomaga mu dotrzeć w miejsca niedostępne dla osób postronnych, ułatwia również prowadzenie koniecznych interwencji. Są jednak uczelnie, z którymi nie miał jeszcze kontaktu. Nie chcąc narazić się na zarzuty o konflikt interesów, nie monitoruje również swojej alma mater, czyli Uniwersytetu Warszawskiego - ale ponieważ uczelnia jest dla niego ważna, zmienia ją w inny sposób, m.in. wciąż pomaga młodszym kolegom, kiedy proszą go o radę. – Najtrudniejsze sprawy trafiają do mnie przez biuro rzecznika praw studenta, przychodzą studenci, których oszukali właściciele mieszkań, pomagam interpretować zapisy regulaminów oraz doradzam w przypadku konfliktów z wykładowcami, pomagam gdy uczelnia wymusza nienależne opłaty - wylicza. Jest członkiem zarządu Fundacji Uniwersytetu Warszawskiego, która wspiera studencki ruch naukowy. Wraz z kolegami ze Stowarzyszenia „ProCollegio” buduje środowisko mishowców. Ponadto prowadzi ogólnouniwersyteckie zajęcia dla członków komisji stypendialnych z prawa o szkolnictwie wyższym.
Uczelnia to nie jedyny obszar, w którym prowadzi działania strażnicze. Stowarzyszenie „Pro Collegio”, którego jest członkiem, we współpracy ze Stowarzyszeniem 61, rozpoczynają właśnie monitoring dostępności biur poselskich w całej Polsce. Pomysłodawcy badania zwracają uwagę, że biura powinny być miejscem, do którego każdy obywatel i każda obywatelka będą mogli przyjść z problemem lub uwagami dotyczącymi konkretnych rozwiązań - czy tak jest, okaże się po publikacji raportu, czyli jeszcze przed wyborami.
Dlaczego warto?
Działania strażnicze - mówi Tomek - to naturalny element działań obywatelskich, sposób dokonywania zmian, na który ludzie często nie znajdują czasu lub boją się go stosować, czasami z przyzwyczajenia i obawy przed nowym, a czasami z lęku przed wprawieniem w ruch machiny. To burzenie nieracjonalnego porządku i budowanie nowej rzeczywistości - podsumowuje.
SLLGO, ul. Ursynowska 22/2, 02-605 Warszawa, +48 22 844 73 55, watchdog@sllgo.pl | CMS by Pr@ska Pracownia Internetu | Grafika by Agencja BO TAK! & PPI