logo watchdog do użycia na facebook.com
strona z kontrastem English
KURSO NASDLA CIEBIEMÓWIĘ, ŻE...SLLGO
Jesteś na stronie: ›› watchdog.org.pl›› Wizyty w polskich organizacjach ›› Zabawy z mastodontem
16.11.2010
Zabawy z mastodontem
Zabawy z mastodontem

Czy można być jednoosobowym strażnikiem? Aby się tego dowiedzieć, zespół portalu pojechał do Grodziska Wielkopolskiego, aby porozmawiać z Zenonem Michajłowskim, członkiem - założycielem Stowarzyszenia Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich.

 

Zenon mówi o sobie, że jest watchdogiem FOI - czyli strażnikiem prawa do informacji (skrót FOI pochodzi od angielskiego zwrotu Freedom of Information), bo - jak podkreśla - każdy pies powinien mieć swój sad i swoje jabłonki, których pilnuje. Celem jego watchdogowych działań jest ujawnianie informacji publicznych, sprawdzanie działania procedur udostępniania informacji i działanie na rzecz prawa człowieka do informacji.

Zenon MichajłowskiDziałalność Zenona zaczęła się tuż po narodzinach III Rzeczpospolitej, gdy zainteresowały go kwestie samorządności i tego, że gmina jest wspólnotą mieszkańców, szczególnie na poziomie sołectw i osiedli. W początkującym strażniku kiełkowała myśl, że jeśli mieszkańcy mają podejmować decyzje, to muszą wiedzieć, o czym decydują, a także o tym, według jakich procedur. To przeświadczanie doprowadziło do pierwszych pytań skierowanych do urzędu gminy, wtedy jeszcze bez podpierania się żadnymi przepisami, poza Europejską Kartą Samorządu Terytorialnego, którą Polska ratyfikowała w 1993 r. W ten sposób Zenon zaczął sprawdzać, jak działają w praktyce pięknie brzmiące zapisy Karty.

Karta oczywiście w praktyce nie zadziałała najlepiej, gdyż w celu uzyskania informacji z urzędu gminy należało się odwołać do sądu administracyjnego. Ale był to jeden z przełomowych momentów dla strażnika FOI, który dotąd jeszcze po prostu chciał załatwić swoją sprawę. W orzeczeniu sąd przyznał rację, że informację należy obywatelowi udostępnić, ale w uzasadnieniu przywołano Europejską Konwencję Praw Człowieka, która w art. 10 ust. 2 stanowi, że Każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe.

Od tego czasu mija właśnie 15 lat - od kiedy prawdopodobnie pierwszy w Polsce strażnik prawa do informacji rozpoczął swoją działalność. Brakowało wpisania prawa do informacji w prządek prawny, ale w 1997 r. Konstytucji RP znalazły się słowa, że Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej. To realne już narzędzie wielokrotnie służyło i nadal służy jako podstawa żądania informacji, nie tylko dla watchdogów FOI. Kolejnym milowym krokiem była ustawa o dostępie do informacji publicznej z 2001 r., która wprowadziła już konkretne procedury udostępniania informacji.

Posługując się tymi prawnymi narzędziami jednoosobowy strażnik FOI sprawdza, czy i jak wykonywane jest prawo do informacji. Kluczem do takiej działalności jest konsekwencja. Taki typ watchdoga drąży, gdy pytanie pozostaje bez odpowiedzi, gdy nieprzestrzegane są procedury i terminy. Jest to obywatelska odpowiedź na łamanie przysługującego nam wszystkim prawa. To właśnie są zabawy z mastodontem - z władzą, która próbuje uniknąć odpowiedzi i jest zaskoczona, że ktoś w ogóle pyta. Jeszcze bardziej dziwiąc się, gdy na „uprzejme" pismo, obywatel - strażnik składa skargę do sądu lub zawiadamia policję o popełnieniu przestępstwa.

Takie strażnictwo ma szczególną wagę dla osób i organizacji, które być może w przyszłości zetkną się z problemami podczas poszukiwań ważnej dla siebie informacji. Wcześniejsze działania edukacyjno-prawne prowadzone przez watchdoga FOI ułatwią uzyskanie informacji przez tych, którzy bardzo chcą daną informację pozyskać. Podkreślić należy również, że Zenon chętnie pomaga w dochodzeniu swoich praw, a jego wieloletnia działalność dała mu szeroką wiedzę nie tylko o systemie prawno-politycznym, lecz także o szeroko pojętym trzecim sektorze - jeśli sam nie może pomóc, zazwyczaj wie do kogo się z prośbą o wsparcie zwrócić.

Działania te nie są łatwe, bo wymagają naprawdę szerokiej wiedzy i żelaznej konsekwencji. Trzeba mieć też grubą skórę i silne przeświadczenie o swojej słuszności. W jednoosobowej działalności watchdogowej, najskuteczniejsze jest używanie działań prawnych, co też Zenon chętnie czyni, pisząc skargi i wnioski. Do niejednej instytucji strażnik FOI wzywał policję, gdy informacja nie była udostępniana. Niezmiennie wywoływało to zdziwienie zarówno wśród osób pracujących w urzędzie, jak i policjantów (którzy zazwyczaj nie bardzo wiedzieli, co mają zrobić i na czym właściwie polega przestępstwo).  Zdziwiony też był niejeden prokurator. To zdziwienie również utwierdza strażnika w przekonaniu, że warto i że sprawa dostępu do informacji jest naprawdę ważna.

Co w takim razie pomaga w pilnowaniu prawa do informacji? Niewątpliwie rozmowy i dyskusje o przedmiocie. Można się nawet pokłócić, ale najtrudniejszy jest brak świeżej myśli. Nawet, jeśli proces zwiększania dostępności trwa, to bez wewnętrznych debat w środowisku, samo strażnictwo FOI jest zajęciem tym cięższym...

 

oglądaj
Jak obywatele stoją na straży swoich praw korzystając z prawa do informacji?
Zenon Michajłowski opowiada o tym, jak doprowadził do tego, że lokalna społeczność zainteresowała się budową mieszkań socjalnych, których system ogrzewania był nie do końca przemyślany, sprawdziła to i doprowadziła do zmiany sytuacji. W nagraniu pokazane jest działanie strażnicze od identyfikacji problemu, sprawdzenia faktów, włączenie mediów oraz doprowadzenia do zmiany.
Katarzyna Batko-Tołuć podsumowuje zarówno wypowiedź Zenona, jak i odwołuje się do dwóch pozostałych przykładów opowiedzianych w trakcie kawiarenki - monitoringu "Wszystko jasne" oraz projektu watchdog.edu.pl.
Anna Kuliberda
Wydrukuj skomentuj



wróć
CC SLLGO, ul. Ursynowska 22/2, 02-605 Warszawa, +48 22 844 73 55, watchdog@sllgo.pl | CMS by Pr@ska Pracownia Internetu | Grafika by Agencja BO TAK! & PPI