O tym jak wymuszać zmianę społeczną budując z różnych klocków rozmawialiśmy z prezesem Stowarzyszenia Klub Gaja Jackiem Bożkiem. Spotkaliśmy się w starej lecznicy weterynaryjnej w Wilkowicach. Przestrzeń, teraz przystosowana dla potrzeb organizacji, kiedyś służyła leczeniu zwierząt. Dziś, w tym samym miejscu, Klub Gaja również działa na rzecz poprawienia ich warunków życia.
Stojąc na straży przyrody i dobra zwierząt Klub Gaja od ponad 20 lat działa w całej Polsce. Traktując władze z dystansem, budują strategię na rzecz zmiany społecznej w wybranych sprawach. Słowo strategia jest tu najważniejsze, bo bez niej, nie ma sensu zaczynać działania. Na niej wszystko się opiera. Wtedy - oceniając wagę sprawy i dostępne narzędzia - można zaczynać działania. Żadna kampania bez strategii nie ma sensu.
Bez nacisku nie ma szans na zmianę
- Zmianę społeczną trzeba wymuszać, powinno się do tego świadomie wykorzystywać dostępne narzędzia, a prawo jest tu bardzo użyteczne. Tak mówił Jacek Bożek, wieloletni prezes Stowarzyszenia. - Na szczęście w ochronie środowiska prawo jest przyzwoite, dużo gorzej jest z praktyką - dodawał. W tym przypadku bez nacisku nie ma szans na zmiany. Ale często trzeba zmieniać również i świadomość.
Świetnym przykładem na łączenie wielu klocków jest działalność organizacji na rzecz lepszego losu karpi wigilijnych. Trzymane w okropnych warunkach zdychają w zatłoczonych basenikach w hipermarketach. Zgłoszenia do służb, które mogą zmienić tę sytuację nie przynosiły rezultatu, sprawy były umarzane, bo "ryba nie jest zwierzęciem". Tak się działo aż do momentu, kiedy organizacja doprowadziła do zmiany w drugim klocku - wprowadzenia zapisu w ustawie o ochronie zwierząt stanowiącego, że ochrona dotyczy kręgowców. A że ryba kręgowcem jest niewątpliwie, wtedy i skargi nie mogły być oddalane.
Zmianie służą również działania edukacyjne, które mobilizują ludzi do podejmowania działań. To przecież oni zgłaszają sprawy, nie organizacja. I nie organizacja je każdorazowo prowadzi. Gdyby nie wyedukowane obywatelsko, wrażliwe osoby, nie w każdym miejscu taka skarga mogłaby być zgłoszona. Klub następnie wspiera osobę interweniującą, jednak - jeśli to możliwe - nie angażuje się w każdą sprawę w 100%.
Szacunek dzięki konsekwencji
- Odwagę obywatelską zdobywa się w działaniu. Nie pomagamy zwierzętom czy przyrodzie, pomagamy ludziom, którzy chcą im pomagać - tak Jacek Bożek streścił filozofię reagowania na informacje od ludzi.
Jednocześnie organizacja jest znana jako ta "czepliwa" i "nieustępliwa". Urzędnicy oraz władze gmin i powiatów z jednej strony uważają, że Klub w swojej działalności przesadza, z drugiej - szanują go za konsekwencje. Prezes Stowarzyszenia zaznacza, że jeśli tylko decydenci są otwarci na współpracę, wszystko odbywa się w zasadzie bezboleśnie. Jeśli jednak administracja nie podejmuje działań, do których zobowiązuje je prawo, wtedy Klub jest zmuszony podjąć kroki np. (bardzo nielubiane przez decydentów) kroki prawne i te, wynikające z Kodeksu postępowania administracyjnego. Więcej na ten temat Jacek Bożek opowiadał podczas spotkania narzędziowego w Katowicach (przejdź do relacji ze spotkania).
Na takie działania pozwala niezmienna niezależność Klubu od finansowania z samorządów. Dzięki temu, bez obaw o konflikt interesu, organizacja może używać wszystkich narzędzi. Dlatego również wszelkie władze traktowane są z dystansem. Taka strategia przez lata doprowadziła do tego, że organizacja ma się świetnie i wciąż się rozwija (łącznie z ekspansją zagraniczną). O wiarygodność Stowarzyszenie dba jeszcze na kilka sposóbów. Po pierwsze nigdy nie poniżają nikogo "bo mieliśmy rację od początku", po drugie, ważna jest konsekwencja w działaniu - wiadomo, że nie odpuszczą, jak zaczęli, choćby sprawa była beznadziejna. Po trzecie, organizacja nie pozostawia bez echa wypowiedzi szkalujacych ją lub osób z nią związanych i walczy o swoje dobre imię. Sprawy są kierowane do sądu. Mogą się śmiać, ale się boją robić to publicznie - podsumował Jacek Bożek.
Dzięki temu kampanie Klubu są traktowane poważnie i znajdują odbicie w mediach, no i w końcu, udaje się wprowadzać tę Zmianę Społeczną.
Klub Gaja odwiedziliśmy w ramach wizyt u organizacji strażniczych w dn. 14 marca 2011 r.
SLLGO, ul. Ursynowska 22/2, 02-605 Warszawa, +48 22 844 73 55, watchdog@sllgo.pl | CMS by Pr@ska Pracownia Internetu | Grafika by Agencja BO TAK! & PPI