logo watchdog do użycia na facebook.com
strona z kontrastem English
KURSO NASDLA CIEBIEMÓWIĘ, ŻE...SLLGO
Jesteś na stronie: ›› watchdog.org.pl›› Wizyty w zagranicznych organizacjach ›› OMB Watch. Waszyngton - Ukrywanie problemu nie sprawi, że on zniknie
11.09.2009
OMB Watch. Waszyngton - Ukrywanie problemu nie sprawi, że on zniknie
logo omb watch

Trzeba przyznać, że do tej organizacji szliśmy z troszkę innym nastawieniem. Znaliśmy ją dość dobrze, gdyż Sean Multon reprezentował ją podczas zorganizowanego przez nas w marcu 2009 roku seminarium dla organizacji strażniczych. Wydawało nam się, że dużo już o niej wiemy i wizyta ma charakter raczej czysto kurtuazyjny...

Na miejscu okazało się, że Sean wiedział, że trudno nas będzie zadowolić i zaprosił na spotkanie całą grupę pracowników OMB Watch, abyśmy poznali jeszcze lepiej całe spektrum ich działań. Oprócz Seana, obecna była Amanda Adams zajmująca się przejrzystością i swobodną działalnością organizacji pozarządowych, Brian Turnbaugh - specjalista z zakresu informacji o środowisku oraz Roger Strother, który skupia się na kwestiach z pogranicza dostępu do informacji publicznej i bezpieczeństwa narodowego.

I właśnie od tego ostatniego tematu rozpoczęliśmy naszą rozmowę. Okazuje się, że OMB Watch i inne organizacje zajmujące się dostępem do informacji publicznej zauważają, że wraz z rozwojem dostępności informacji publicznej, zwiększyła się również szara strefa w tym zakresie. Wynika to z tego, że dość jasno określone są granice między tym, co ma być dostępne, a co nie - więc, żeby to ominąć władze zaczęły posługiwać się pojęciami danych wrażliwych lub kontrolowanych (tego typu określeń jest podobno ok. 150).  Rodzi to szereg problemów - gdyż nawet urzędnicy spotykający się  na codzień z różnymi określeniami nie wiedzą, czy dane dokumenty mogą ujawniać, czy nie. Gdy mamy do czynienia z danymi oznaczonymi TOP SECRET, czyli ściśle tajne (odpowiednik tajemnicy państwowej w Polsce) - to jest jasne, że musiały zadziałać określone procedury, ale nawet w takim przypadku można starać się udowodnić, że klauzula  tajności została wydana niezgodnie z prawem. W przypadku tej szarej strefy - nie ma procedur pozwalających aby zmusić władze do ujawniania tych informacji, nie ma zatem w tym zakresie skutecznej kontroli społecznej nad władzami. Na podstawie swoich doświadczeń i analiz OMB Watch opracował raport, w którym rekomenduje zmiany w systemie oznaczania dokumentów urzędowych. 

Przy okazji dostępu do informacji publicznej warto wspomnieć jeszcze o opracowanych przez OMB Watch Rekomendacji dla Prezydenta i Kongresu w zakresie prawa do informacji. Dokument ten był przygotowywany przez dwa lata w koalicji z  przeszło setką innych organizacji i osób. Co ważne, koalicja oparta była na rzeczywistej współpracy, tzn. wszyscy chętni byli włączeni w proces tworzenia rekomendacji i oceniania pracy innych. Rolą OMB Watch była facylitacja tego procesu.

Brian mówił z kolei o nowym projekcie dotyczącym ujawniania informacji w zakresie zagrożeń związanych z atakami terrorystycznymi na obiekty zaliczające się do przemysłu chemicznego i strategiczne ze względu na ochronę bezpieczeństwa (ujęcia wodne, elektrownie itp). Zarówno instytucje rządowe, jak i właściciele tych obiektów, niechętnie dzielą się informacjami w jaki sposób przebiega określona w dokumentach rządowych procedura zabezpieczenia ich na wypadek ataków. Oczywiście, nie chodzi tu o ujawnienie informacji dotyczących liczby ochroniarzy, czy miejsca w którym są zainstalowane kamery - ujawnione powinny zostać informacje, czy dane obiekty spełniają warunki bezpieczeństwa. Czy właściciele tych obiektów płacili grzywny za ich niespełnienie? Czy  dochodziło do awarii instalacji bezpieczeństwa?

Brian zwrócił uwagę, że w swojej istocie tajność spowalnia proces poprawy bezpieczeństwa, a ukrywanie problemu nie sprawi, że on zniknie. W związku z tym OMB Watch zachęciło do współpracy związki zawodowe, organizacje lekarzy i pielęgniarek oraz inne organizacje pozarządowe do wywierania nacisku na firmy i instytucje publiczne w celu ujawnienia takich informacji. Wszystkie te grupy są żywo zainteresowane przejrzystością w tym zakresie - w razie ataku, strażacy czy lekarze będą ryzykowali swoim życiem niosąc pomoc i muszą być jak najlepiej na taką ewentualność przygotowani. Tak samo zresztą okoliczni mieszkańcy muszą mieć pewność, że rząd robi wszystko, aby ograniczać skutki takiego niebezpieczeństwa. To ważna podpowiedź, w jaki sposób angażować różne grupy do działań na rzecz dostępu do informacji. Często wydaje nam się, że to abstrakcyjna wartość - a wystarczy wykazać, że każdy ma określony interes w tym, aby otrzymać dane informacje. Pokazanie tego konkretu i zrozumienie różnych punktów widzenia pozwoliło właśnie OMB Watch zaangażować do swoich działań tak wiele instytucji i organizacji.

Na koniec Amanda opowiedziała o etyce i przejrzystości działań organizacji pozarządowych i lobbistycznych. OMB Watch stoi na stanowisku, że skoro wspólnie z innymi organizacjami wymaga od władz przejrzystości, to również i to środowisko pozarządowe powinno się nią wykazać. Niestety - można zauważyć szereg problemów w tym zakresie. Najpoważniejszym jest chyba istnienie organizacji pozarządowych będących w istocie reprezentantami interesów konkretnej firmy czy polityka (w USA nazywa je się Astroturf - co oznacza sztuczną trawę, w odróżnieniu od tzw. Grassroots organizations - czyli dosłownie: organizacji wyrosłych bezpośrednio z ziemi jak trawa, będących niezależnymi i oddolnymi ruchami społecznymi).  Astroturf, jak się okazuje, odgrywają dużo rolę w procesie lobbingu, sprawiając wrażenie, że reprezentują interesy lokalnych społeczności. OMB Watch stara się sprzeciwiać takim praktykom, monitorując jednocześnie wolność działania prawdziwych organizacji.

Wizyta w OMB Watch zrobiła na nas wrażenie z jeszcze jednego powodu. Otóż naszym amerykańskim kolegom i koleżankom doprowadzić do takiej sytuacji, że ok. 30%  budżetu, jaki otrzymują od różnych fundacji i osób indywidualnych, nie jest przeznaczane na konkretne projekty, a na dowolnie wybrane działania, które są w danej chwili najbardziej priorytetowe. Dopiero pod koniec roku OMB Watch musi przygotować sprawozdanie na co przeznaczyło te kwoty. Sytuacja taka powtarza się już od kilku lat i fundatorzy regularnie okazują "szczodre zaufanie" - OMB Watch radzi więc sobie bardzo dobrze.


Brian Turnbaugh:

- Pracujemy nad sprawami związanymi z bezpieczeństwem. Jednym z naszych celów jest zapewnienie, by jak największa liczba informacji była udostępniana publicznie. Nawet w kwestiach bezpieczeństwa narodowego. Odkryliśmy, że nadmierna tajność może być w takich przypadkach bardziej niebezpieczna od jawności. Istnieją określone kategorie informacji, które muszą być szeroko udostępnione, jak również istnieją oczywiście takie, które powinny zostać utajnione. Dane, które są związane ze stosowaniem prawa stanowionego przez państwo, kontrolą przestrzegania przepisów przez określone podmioty powinny zostać ujawnione. To są ważne informacje, ponieważ dzięki nim opinia publiczna może rozliczać prace rządu i sektora biznesowego. Również, gdy mamy do czynienia z problemami bezpieczeństwa, jeżeli się je ukryje nie oznacza, że one znikną. Problem w dalszym ciągu będzie istniał i jeżeli ktoś się o tym dowie, może to wykorzystać i zaatakować lub wyrządzić inną szkodę.

Jeżeli taka informacja jest dostępna opinii publicznej, znacznie więcej osób pomoże naprawić problem. Dowiedzą się o nim eksperci od bezpieczeństwa narodowego, reagowania kryzysowego, którzy użyją tej wiedzy w celu ochrony obywateli. Jeżeli takie informacje są ukrywane, oni nie mogą niczego takiego zaplanować. Nie mogą użyć tych informacji do ochrony ludzi. I w ten sposób, realizacja celu ochrony obywateli przez państwo jest utrudniona.

(tłumaczenie własne)




Krzysztof Izdebski: W jaki sposób tworzycie różne koalicje?

Brian Turnbaugh:

- Współpracujemy z różnymi grupami, które reprezentują bardzo różne interesy. Na przykład współpracujemy ze związkami zawodowymi, organizacjami zajmującymi się ochroną zdrowia. Pracujemy również, z takimi organizacjami, które działają na rzecz ochrony środowiska. Są to grupy, które na co dzień ze sobą nie współpracują. Żeby zebrać je razem, by działały na rzecz jakieś konkretnej sprawy, musimy rozumieć, że przyświecają im inne cele, poznać perspektywę każdej z grup i połączyć ich cele z naszymi. Na przykład, jeżeli mamy do czynienia ze sprawą związaną z ujawnieniem procedury ochrony zakładów chemicznych na wypadek ataku terrorystycznego, skontaktujemy się ze związkami, które reprezentują pracowników. Ponieważ, jeżeli wybuchnie bomba, w wyniku eksplozji to pracownicy będą najbardziej zagrożeni. Możemy również zaprosić do naszej koalicji grupy działające na rzecz ochrony zdrowia, mówiąc, że gaz czy inne toksyny wyzwolone wskutek wybuchu mogą zabić tysiące ludzi. Również personel ratunkowy, na przykład strażacy mogą zostać włączeni w nasze działania. To oni będą bezpośrednio reagować na wybuch i powinni wiedzieć z czym dokładnie mają do czynienia. W ten sposób możemy włączyć wiele różnych grup poprzez zidentyfikowanie ich celów i określenie jak się one kształtują w relacji z naszymi.

(tłumaczenie własne)



Amanda Adams:

- Przemysł stać na zapłacenie firmom lobbingowym, których praca polega na stworzenie wrażenia zainteresowania daną sprawą lokalnej społeczności. W rzeczywistości są to sztuczne, fałszywe oddolne organizacje (ang. astroturfs). W rezultacie, prawdziwi obywatele są poszkodowani ponieważ ich głos nie jest słyszalny. Nie są w stanie konkurować z bogatymi firmami lobbingowymi. To również źle odbija się na prawdziwych inicjatywach obywatelskich, których wizerunek staje się nadszarpnięty. Lokalne grupy mogą zniechęcić się do lobbowania i odwrócą się od uczestnictwa w jakimś procesie. Bez przejrzystości i jawności działań lobbistycznych, naprawdę nie wiem kto się kryje za tymi działaniami, prowadzonymi często na wielką skalę. I to jest problem. Zachęcamy do takiej jawności, żeby każdy mógł się zaangażować i żeby było wiadome kto jest odpowiedzialny za reklamy, które można zobaczyć w telewizji, czy za kampanie pisania listów. Jeśli wszyscy się ujawnią, będziemy wiedzieć czyje interesy są prezentowane.

(tłumaczenie własne)

Krzysztof Izdebski
Wydrukuj skomentuj



wróć
CC SLLGO, ul. Ursynowska 22/2, 02-605 Warszawa, +48 22 844 73 55, watchdog@sllgo.pl | CMS by Pr@ska Pracownia Internetu | Grafika by Agencja BO TAK! & PPI