logo watchdog do użycia na facebook.com
strona z kontrastem English
KURSO NASDLA CIEBIEMÓWIĘ, ŻE...SLLGO
Jesteś na stronie: ›› watchdog.org.pl›› Wizyty w zagranicznych organizacjach ›› Public Citizen. Waszyngton. Pierwsza liga.
12.09.2009
Public Citizen. Waszyngton. Pierwsza liga.
logo public citizen

Jeżeli wydaje wam się, że większość organizacji strażniczych to małe i ubogie stowarzyszenia czy fundacje, a efekty ich działań najczęściej nie docierają do opinii publicznej, to chwila, którą poświęcicie na zapoznanie się z dorobkiem Public Citizen na pewno zmieni wasze podejście.

Public Citizen to organizacja założona w 1971 przez Ralpha Nadera, który po skończeniu studiów prawniczych, rozpoczął walkę z General Motors - gigantem amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego. Na podstawie analizy przyczyn wypadków drogowych stwierdził, że jeden z modeli samochodów nie spełnia żadnych norm bezpieczeństwa, a prawda o tym ukrywana jest przez jego producentów. Ponieważ uważał, że obrona praw konsumentów i prawa do informacji jest kluczowa w nowoczesnych społeczeństwach, podjął się działań, które pozwoliłyby opinii publicznej na poznanie prawdy, a w rezultacie wycofaniu modelu ze sprzedaży. W rezultacie, zainteresował całą sprawą dziennikarzy i polityków, ale również i koncern, który robił wszystko by samego Nadera zdyskredytować. W tym celu wynajęto ludzi, którzy mieli go śledzić, prowokować i zastraszać. Gdy się o tym dowiedział i cała sprawa wyszła na jaw General Motors wypłacił mu ogromne odszkodowanie. Za te pieniądze utworzono właśnie Public Citizen, organizację działającą na rzecz interesu publicznego, głównie (ale nie tylko) w obszarach bezpieczeństwa i zdrowia konsumentów. „Walczymy z nieuczciwym biznesem, który de facto przyczynił się do powstania naszej organizacji” – śmieje się Craig Holman, który spotkał się z nami, aby przybliżyć nam działania tej grupy, której najważniejszym celem działania jest ochrona interesu publicznego.

Obecnie zatrudnia ona 88 osób i zajmuje dwa obszerne budynki w centrum Waszyngtonu. Model działania organizacji opiera się na ekspertach pracujących w zespołach zajmujących się określonymi obszarami. Są to na przykład kwestie związane z przejrzystością działań Kongresu, ochroną zdrowia, czy kontrolą polityki energetycznej. Organizacja szczyci się również dziesięcioosobowym zespołem doświadczonych prawników, którzy zapewniają nie tylko ochronę prawną przed „niezadowolonymi” z wyników działań Public Citizen przedsiębiorcami, ale przede wszystkim opracowują i przeprowadzają (skutecznie!) litygacje strategiczne - nawiasem mówiąc, stosunkowo mało organizacji może sobie pozwolić na zatrudnienie prawników tej klasy. Zespoły ekspertów merytorycznych pracują niezależnie od siebie, skupione na swoich obszarach zainteresowania. Jak przyznał Craig, ta niezależność sprawia pewne kłopoty komunikacyjne, a organizację określił nawet mianem luźniej konfederacji, co jednak z drugiej strony sprawia, że każdy zajmuje się tym w czym jest najlepszy.

Jeżeli dochodzi do sytuacji, w której potrzebna jest większa współpraca, następuje koordynacja wspólnej pracy kilku zespołów. W skład takiego "super zespołu" wchodzą różni eksperci. Jest grupa osób, która zajmuje się wstępnymi badaniami i analizami – a czasami są to tysiące, jeśli nie dziesiątki tysięcy dokumentów. Następnie mamy prawników, których rolą będzie albo przeprowadzenie litygacji strategicznej, albo odparcie ewentualnych ataków. Wreszcie, istnieje grupa odpowiedzialna za zapewnienie wsparcia ruchów społecznych dla proponowanych zmian – mobilizuje obywateli, organizuje demonstracje, czy zbiera podpisy. Istotną rolę ma w tym wszystkim również do odegrania lobbysta, który pracuje już bezpośrednio z reprezentantami do Kongresu. Craig, który pełni właśnie tę rolę, podkreślił, że dla niego jest bardzo ważne, że w swoich działaniach czuje, że ma za sobą ekspertów i oraz wsparcie obywateli. Może wtedy śmiało konkurować z lobbystami zatrudnionymi przez wielki biznes, za którymi stoją wielkie pieniądze. Ważne jest też poparcie mediów dla swoich działań. W tym celu, organizacja przygotowuje krótkie najwyżej dziesięciostronicowe opracowania sprawy, którą chce zainteresować dziennikarzy. Trzeba przyznać, że jest to robione skutecznie, bo podczas pobytu natrafiłem w gazetach na informację o sprawie, którą Public Citizen prowadzi obecnie przed amerykańskim Sądem Najwyższym (dotyczy ona finansowania kampanii wyborczych przez przedsiębiorców).

Ale to zainteresowanie wynika na pewno również z faktu, że Public Citizen jest skuteczny – wystarczy spojrzeć na ich stronę opisującą to, co udało się do tej pory zrealizować. Już w 1972 roku udało im się doprowadzić do tego, że linie lotnicze, które często sprzedawały dwa bilety na to samo miejsce zaczęły wypłacać odszkodowania pasażerom, którzy nie dostali się na swój lot. W Unii Europejskiej funkcjonuje to dopiero od kilku lat. W 1974 udaje im się przekonać Kongres do odrzucenia weta prezydenta Forda, dzięki czemu wprowadzono lepsze rozwiązania do ustawy o dostępie do informacji publicznej.  Przez lata 80 i 90 doprowadzili do wycofania z produkcji wielu niebezpiecznych substancji, skuteczni wspierali prawa obywatelskie i pracownicze. W 2008 roku, dzięki ich działaniom Kongres wzmocnił pozycję Komisji zajmującej się ustalaniem standardów bezpieczeństwa produktów przeznaczonych na rynek konsumencki. Cała lista sukcesów znajduję się na stronie organizacji. A… i byłbym zapomniał… Dzięki zapałowi Nadera, Kongres przyjął ustawę określającą zasady bezpieczeństwa, które musi spełniać każdy model samochodu.


Krzysztof Izdebski: Co to jest grupa działająca na rzecz interesu publicznego (ang. Public Interest Group)?

Craig Holman:
Łatwiej jest określić grupę działającą na rzecz interesu publicznego poprzez ustalenie czym ona nie jest. Taka grupa nie będzie reprezentowała interesów jakieś korporacji, ani innego przedsiębiorstwa, nie będzie też działać na rzecz rządu lub związanych z nim instytucji. Grupa działająca na rzecz interesu publicznego podejmuje działania nie dla zysku, w pierwszej kolejności wspierana jest przez samych obywateli i reprezentuje ich interesy, czyli właśnie interes publiczny. Są grupy, które twierdzą, że są organizacjami działającymi na rzecz interesu publicznego, ale jednocześnie biorą pieniądze od sektora biznesowego i reprezentują jego interesy. Dlatego właśnie organizacja działająca na rzecz interesu publicznego powinna być organizacją non-pofit, i być wspierana przez samych obywateli. 

Tłumaczenie własne

Krzysztof Izdebski
Wydrukuj skomentuj



wróć
CC SLLGO, ul. Ursynowska 22/2, 02-605 Warszawa, +48 22 844 73 55, watchdog@sllgo.pl | CMS by Pr@ska Pracownia Internetu | Grafika by Agencja BO TAK! & PPI