W Muzeum Zagłębia w Będzinie opłata za fotografowanie w całym obiekcie wynosi 15 złotych, choć muzea mają zakaz pobierania opłat dodatkowych za fotografowanie. Na stadionie GKS-u Bełchatów istnieje zamaskowana „grupa szturmowa”, choć ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych określa, że służby porządkowe podczas meczów nie mogą zasłaniać twarzy oraz powinny mieć identyfikatory w widocznym miejscu. W umowach na świadczenia edukacyjne 23. z 26. monitorowanych uczelni występują klauzule niedozwolone. To wyniki tylko niektórych monitoringów prowadzonych przez uczestników i uczestniczki kursu internetowo-stacjonarnego „Na straży”. W dniach 8-10 października 2010 roku odbyło się spotkanie podsumowujące sześć miesięcy trwania kursu.
Przez trzy dni uczestnicy i uczestniczki kursu „Na straży” rozmawiali na temat realizowanych monitoringów. Pod okiem trenerów z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka omawiali etapy pracy, problemy i sukcesy oraz pomysły na działania rzecznicze. Podczas spotkania odbyła się również uroczysta kolacja kończąca trzecią edycję kursu.
W lipcu na stronie internetowej www.watchdog.org.pl przedstawialiśmy grupy robocze, które od lipca do października prowadziły monitoringi. Magdalena Smalcerz, Marta Kubiak i Katarzyna Dziedziul badały przestrzeganie ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych przez służby porządkowe na stadionach. Piotr Fajer i Michał Jakubowski – kwestię przepisów regulujących możliwości fotografowania eksponatów w muzeach w Polsce, a Ol’ha Stelyuk badała podobne przepisy we Lwowie. Tomek Lewiński i Bartek Banaszak zajęli się stosowaniem niedozwolonych klauzul w umowach cywilno-prawnych zawieranych na świadczenia edukacyjne. Jakub Sztombka sprawdzał, w jaki sposób urzędy w Szczecinie informują o tym, w jaki sposób udzielają informacji, a Mikołaj Maciejewski przygotowuje badanie tego, jak przechowuje się małe zwierzęta karmowe w sklepach zoologicznych. Przedstawiamy wstępne wyniki badań realizowanych przez uczestników i uczestniczki kursu „Na straży”.
Opłata za pstryk!
Żubry w rezerwacie pokazowym Muzeum Białowieskiego Parku Narodowego można amatorsko, bezpłatnie, fotografować tylko poza sezonem. W sezonie wysokość opłat określa zarządzenie Dyrektora Białowieskiego Parku Narodowego – czytamy w zarządzeniu numer 24 Dyrektora Białowieskiego Parku Narodowego. Podobnie w Muzeum Zagłębia w Będzinie kwestie zbierania opłat za fotografowanie ustala się wewnętrznym zarządzeniem.
Problem pobierania opłat za fotografowanie w muzeach jest obecny na forum publicznym już od kilku lat. Jednak dopiero ostatnio dyskusja rozwinęła się na tyle, że Urząd Ochrony Konkurentów i Konsumenta wpisał do rejestru klauzul niedozwolonych zapis „zabrania się fotografowania i filmowania eksponatów oraz sal ekspozycyjnych bez uzyskania pozwolenia dyrektora muzeum. Fotografowanie możliwe jest po uzyskaniu zgody i uiszczeniu opłaty” (numer wpisu: 1945). Wprowadzenie tej klauzuli do rejestru powinno skutkować usunięciem podobnych zapisów z regulaminów wszystkich placówek muzealnych. Z monitoringu, który prowadzili Michał Jakubowski i Piotr Fajer wynika, że największym problemem jest to, że muzea same rozstrzygają kwestie dotyczące fotografowania, a Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie przedstawiło uniwersalnych i obowiązkowych wytycznych w tej kwestii.
Trochę inaczej rzecz się ma w przypadku muzeów we Lwowie. Na Ukrainie kwestię fotografowania w muzeach reguluje ustawa o muzeach i muzealnictwie, która wśród dodatkowych możliwości pozyskiwania zysków przewiduje opłatę za fotografowanie. Ustawa nie reguluje jednak stawki, którą muzea ustalają same. Co ciekawe, w niektórych muzeach we Lwowie – na przykład w Muzeum Narodowym – opłata za fotografowanie pobierana jest w dolarach, a nie w hrywnach. Pobieranie opłat za fotografowanie w muzeach na Ukrainie, choć zgodne z prawem, jest niezgodne z europejską praktyką – turyści, przyzwyczajeni do praktyki stosowanej w dużych światowych placówkach, mogą być zaskoczeni koniecznością uiszczania dodatkowych opłat w ukraińskich muzeach.
Kibic – uczestnik imprezy masowej?
Zgodnie z obowiązującym prawem mecz piłki nożnej to impreza masowa, a więc służba porządkowa podczas meczu powinna mieć identyfikator w widocznym miejscu i nie może zasłaniać twarzy. Tymczasem, jak wynika z monitoringu przeprowadzonego przez Magdę Smalcerz, Martę Kubiak i Kasię Dziedziul, na stadionie GKS Bełchatów funkcjonuje „grupa szturmowa”, która wykorzystywana jest do zaprowadzenia porządku w wyjątkowych sytuacjach. Szef bezpieczeństwa na bełchatowskim stadionie tłumaczył grupie monitoringującej, że charakter tej służby, wymaga od funkcjonariuszy całkowitego braku możliwości identyfikacji – stąd kominiarki i brak identyfikatorów. Jednak w ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych, nie przewiduje się istnienia podobnych grup na stadionach. Co ciekawe na ten sam mecz, na którym była obecna „grupa szturmowa”, kibice byli wpuszczani na stadion pod wyraźnym wpływem alkoholu, a pod koniec drugiej połowy, podczas gdy kibice forsowali bramę, służba porządkowa schowała się w depozycie.
Niespodziewanych trudności przysporzyła zespołowi realizującemu monitoring próba zbadania kwestii bezpieczeństwa na dwóch stołecznych stadionach. W trakcie realizacji monitoringu okazało się, że będąc posiadaczem karty kibica Legii Warszawa – jest wymagana, aby kupić bilet – nie można wyrobić karty kibica Polonii, ani zarejestrować kupionego biletu na posiadanej już karcie. Taka sama sytuacja występuje w odwrotnym przypadku. Oba kluby wdrożyły system Ektraklasy S.A., który ułatwia identyfikację kibica na wszystkich stadionach Ekstraklasy w Polsce, według komunikatu Ekstraklasy nie blokuje on jednak możliwości kupienia biletu na innym stadionie, niż ten, na którym została wyrobiona karta. Niezrozumiały jest więc powód, dla którego warszawskie kluby odmawiają sprzedaży biletów osobom posiadającym kartę kibica wyrobioną na innym stadionie.
Sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich, który stwierdził, że zastosowane w Warszawie rozwiązanie nie przyczynia się do promowania misji sportu oraz zwalczania uprzedzeń i stereotypów wśród kibiców, a wprowadzone przez stołeczne kluby zasady powinny respektować prawa obywateli i umożliwiać niedyskryminujący dostęp do dóbr.
Edukacja z niespodzianką
Stosowanie klauzul niedozwolonych w umowach dotyczących usług edukacyjnych jest szeroko rozpowszechnione – obecnie w rejestrze prowadzonym przez UOKiK znajduje się 99 takich wpisów, co stanowi około 5% wszystkich wpisów. Klauzule te dotyczą umów zawieranych na wszelkiego rodzaju procesy edukacyjne – szkolenia, kursy językowe, korepetycje, studia wyższe i odnoszą się zazwyczaj do regulacji wysokości czesnego, czy obostrzeń dotyczących skreślenia z list studentów.
Choć UOKiK badał kwestię zawierania umów na świadczenia edukacyjne w szkolnictwie wyższym dwa razy (w 2005 i w 2007 roku) Tomasz Lewiński i Bartłomiej Banaszak z Parlamentu Studentów RP, zaniepokojeni sygnałami przekazywanymi przez studentów, postanowili jeszcze raz przyjrzeć się problemowi. Choć prośbę o udostępnienie wzorów umów przesłali do 32 uczelni z całego kraju, tylko 26 uczelni wysłało obowiązujące wzory. Analiza dokumentów wskazuje, że 23 z 26 zbadanych uczelni stosuje niedozwolone klauzule umowach zawieranych ze studentami. W wyniku przeprowadzonego monitoringu Parlament Studentów RP zdecydował o wystąpieniu do Prezesa UOKiK o wszczęcie postępowania i w konsekwencji wezwanie uczelni do zaprzestania stosowania niedozwolonych postanowień umownych lub nawet ukarania uczelni za ich stosowanie. W ramach rekomendacji powstał również wzór umowy idealnej.
Co dalej?
Najbliższy okres, uczestnicy i uczestniczki kursu internetowego „Na straży”, poświęcą na dopracowywanie swoich raportów. Wszystkie raporty, które powstały w wyniku sześciomiesięcznej pracy w kursie, zamieścimy na stronie internetowej www.watchdog.org.pl. Organizatorki kursu mają nadzieję, że na tym praca kursantów się nie zakończy, zwłaszcza, że problemy, które zostały objęte monitoringami są ważne i nie raz były poruszane w dyskusji na forum publicznym.
W imieniu organizatorek chciałabym jeszcze raz podziękować wszystkim biorącym udział w kursie za ich pomysły i zaangażowanie. Dziękuję również tym, którzy przyczynili się do rozwoju poziomu merytorycznego kursu i pomagali nam podczas jego trwania.
SLLGO, ul. Ursynowska 22/2, 02-605 Warszawa, +48 22 844 73 55, watchdog@sllgo.pl | CMS by Pr@ska Pracownia Internetu | Grafika by Agencja BO TAK! & PPI