logo watchdog do użycia na facebook.com
strona z kontrastem English
KURSO NASDLA CIEBIEMÓWIĘ, ŻE...SLLGO
Jesteś na stronie: ›› watchdog.org.pl›› Kursy dla strażników ›› Cykl: Poznaj absolwentów i absolwentki naszych kursów edukacyjnych. Problem aktywnego obywatela
16.01.2012
Cykl: Poznaj absolwentów i absolwentki naszych kursów edukacyjnych. Problem aktywnego obywatela
Andrzej Łaszczuk

Z Andrzejem Łaszczukiem, absolwentem drugiej edycji Szkoły Inicjatyw Strażniczych, rozmawiamy o tym, czy łatwo być aktywnym obywatelem.

Andrzej Łaszczuk jest geodetą, prowadzi zajęcia dydaktyczne poświęcone geografii i geoprzestrzeni, zajmuje się informacją przestrzenną oraz jej wizualizacją. Jest działaczem społecznym - założycielem Grupy Aktywności Społecznej, która promuje integrację lokalną i aktywizację społeczeństwa obywatelskiego w podwarszawskiej miejscowości.

Nie chcę być wójtem!

Jego działalność społeczna zaczęła się od przeprowadzki. Na osiedlu, na którym zamieszkał były problemy z kanalizacją, nie było również dobrej drogi dojazdowej. Zaczął poznawać sąsiadów, wciągał się w pracę społeczną, znalazł ogłoszenie o naborze do Szkoły Inicjatyw Strażniczych.

Po zakończeniu cyklu szkoleń postanowił się zrewanżować i założył w swojej gminie nieformalną Grupę Aktywności Społecznej. Jak sam mówi chciał zmieniać świat, korzystając z technik, których się nauczył. Jednak już na początku zderzył się z rzeczywistością. Władze gminy zaczęły się zastanawiać, co ten człowiek tam właściwie robi, pojawiły się obawy, że chce zostać wójtem. Grupa wydała więc oświadczenie, że nikt z jej członków nie zamierza kandydować. To jednak nie przekonało włodarzy gminy, w kolejnym oświadczeniu Grupa zaprezentowała więc swoje cele.

- W naszej demokracji - Andrzej opowiada o swoich spostrzeżeniach - mamy problem. Jest w niej wiele niejasności. Z obywatelskiego punktu widzenia nie wiadomo, czym wójt ma się zajmować, ani jak pracować ze społecznością. Obowiązuje model demokracji przedstawicielskiej, wybieramy przedstawiciela i na tym kończy się nasza rola. Mamy akceptować wszystkie decyzje. No i konsultować. Konsultowanie jest teraz modne, ale jeśli już ktoś chce mieć wpływ, to jest to bardzo niewygodne dla władzy.  A ludzie, jeśli stworzyć im możliwości dialogu, bardzo chętnie rozmawiają z władzą.

Zamknięta gmina

Jak pokazuje jednak przykład Andrzeja Łaszczuka, władza wciąż ma problemy z dialogiem z mieszkańcami. Gmina, w której mieszka przystąpiła do programu Decydujmy Razem. Zainteresowany partycypacją społeczną Andrzej postanowił wykorzystać ten fakt i przygotował poprawki do planu współpracy z organizacjami pozarządowymi w gminie. Był jedyną osobą w gminie, która miała uwagi, które i tak zostały odrzucone bez wcześniejszej dyskusji nad nimi. Zapaliła mu się więc żółta lampka i zauważył, że dla władz konsultacje to nadal jedynie działania informacyjne.

- Trudno być aktywnym obywatelem w miejscowości, która nie jest otwarta - mówi i zwraca uwagę, że w niektórych środowiskach lokalnych brakuje społecznego systemu wybierania, realizacji i wspierania pomysłów. Czegoś co nie tylko zaktywizuje obywateli, ale w dalszej perspektywie pozwoli poczuć im, że mają wpływ. W jego gminie czasami pojawiają się ludzie, którzy chcą coś zmienić, ale szybko się zniechęcają.

Problem jest nawet wtedy, gdy władza chwyta pomysły - najpierw czeka, aż zniknie pamięć społeczna o tym, kto to wymyślił i jaki sposób realizacji zaproponował. A później realizuje byle jak, nie rozumiejąc idei. Tak było na przykład z wiatami w miejscowości Andrzeja. Z okazji dwustulecia gminy Grupa Aktywności Społecznej zaproponowała, żeby w gminie postawić 200 wiat ekologicznych. Władza nie chciała zrealizować pomysłu, ale jakiś czas później postawiła kilka ławek pod urzędem. Ławki szybko zostały zdemolowane, a sam Andrzej zauważa, że być może, gdyby zostały one postawione przez społeczność lokalną, cieszyłyby się większym szacunkiem.

- Trudna jest ta nasza demokracja - zauważa i dodaje, że brak mechanizmów prawnych, wypracowanego standardu, pozorna otwartość władzy i brak wyedukowanych mieszkańców, nie pomagają rozwijać się demokracji uczestniczącej.

Proste wizualizacje

Andrzej Łaszczuk zawodowo zajmuje się danymi przestrzennymi i uważa, że można je z powodzeniem wykorzystywać w aktywizacji mieszkańców. - Dziś korzystamy z tego, co mamy - mówi. Na przykład z Google Maps czy Zumi, ale to tylko kwestia czasu, a w Polsce zaczną postawać proste i sprawnie działające narzędzia dla mieszkańców, działające na podobnej zasadzie co Fix My Street. Andrzej podkreśla konieczność prostoty i sprawności, w przeciwnym razie mieszkańcy nie będą chcieli używać internetowych narzędzi. Korzystanie z map internetowych może pomagać wspólnie zarządzać gminą. Ale do tego potrzebna jest również otwartość władzy.

Szansa na efekt

Andrzej jest nowy w środowisku lokalnym i z jednej strony to mu pomaga, bo nie jest zaklasyfikowany, z drugiej budzi nieufność mieszkańców. W swojej gminie stara się być anonimowym obywatelem, nie wykorzystuje swojego tytułu naukowego, nie chce być naznaczony. Dziś wycofuje się z działalności na poziomie lokalnym. Problemy na osiedlu udało się rozwiązać - gmina uzyskała dotacje z Unii Europejskiej. Ale władza nadal jest zamknięta na dialog z mieszkańcami. On ma natomiast więcej pracy i zawód, który wymaga reżimu czasowego.

Choć Andrzej nadal głęboko wierzy w to, że warto być aktywnym społecznie i nie wyklucza, że do tego wróci. Wtedy, gdy będzie miał więcej czasu. Wierzy również, że choć praca w środowisku lokalnym jest żmudna i nie przynosi efektu od razu, kiedyś przyjdzie satysfakcja i starania zostaną dostrzeżone. Może już nie pod naszym szyldem, a współautorami sukcesu będą nasi następcy, ale przecież zawsze jest szansa na efekt.

 

Andrzej Łaszczuk był prelegentem podczas TransparencyCamp Polska. Opowiadał o danych przestrzennych i znaczeniu ich dostępności. Zapraszamy do obejrzenia jego wystąpienia.

oglądaj
Andrzej Łaszczuk (Akademia Obrony Narodowej) – O danych przestrzennych i znaczeniu ich dostępności
Wystąpienie w ramach TransparencyCamp Polska, który odbył się 18 listopada 2010 w Warszawie (www.transparencycamp.pl).
karolina walkiewicz
Wydrukuj skomentuj




wróć
CC SLLGO, ul. Ursynowska 22/2, 02-605 Warszawa, +48 22 844 73 55, watchdog@sllgo.pl | CMS by Pr@ska Pracownia Internetu | Grafika by Agencja BO TAK! & PPI