5 października 2011 roku odbyło się spotkanie Antykorupcyjnej Koalicji Organizacji Pozarządowych podsumowujące projekt Monitoring obietnic wyborczych dotyczących przeciwdziałania korupcji złożonych przez partie polityczne podczas kampanii wyborczej 2007 roku. Do siedziby Fundacji Batorego przy ul. Sapieżyńskiej w Warszawie przybyli członkowie AKOP, przedstawiciele administracji, instytucji państwowych, a nawet uczniowie gimnazjum w Ożarowie.
Członkowie AKOP przedstawili ocenę realizacji obietnic wyborczych dotyczących przeciwdziałania korupcji, które partie składały podczas kampanii 2007 roku. Mówcy podkreślali różnicę w sytuacji partii rządzących, które mają większą możliwość realizacji obietnic niż partie opozycyjne. Opozycja ma ograniczone pole działania – może składać projekty ustaw, ale w głosowaniach przewagę ma koalicja rządząca. Nie znaczy to, że nie powinna podejmować prób wprowadzania zmian czy też innych działań dostępnych parlamentarzystom.
Członkowie AKOP obserwowali zarówno inicjatywy legislacyjne i stosunek do nich w ramach prac sejmowych, jak i działania faktyczne. Na tej podstawie oceniono, że kluby parlamentarne nieskutecznie realizowały swoje obietnice z 2007 roku, a zmiany, które udało się wprowadzić, są za małe. Brakuje chociażby uregulowań dotyczących zapobiegania zjawisku korupcji w instytucjach rządowych i samorządowych. Omawiając działania PO, wspomniano o niedawnym uchwaleniu nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej, która ogranicza prawo obywateli do informacji i uzależnia je od woli urzędników. Według AKOP takie uregulowania mogą grozić pojawianiem się sytuacji korupcjogennych. Całościowe przedstawienie zestawienia obietnic wyborczych 2007 i ich relizacji można znaleźć w raporcie zamieszczonym na stronie AKOP.
Następnym punktem spotkania była analiza ankiet, na które odpowiadały partie znajdujące się obecnie w parlamencie. Pytania przygotowali członkowie AKOPu zajmujący się konkretnymi sferami życia publicznego takimi jak edukacja obywatelska czy prawa człowieka. Dotyczyły one obecnych uregulowań i propozycji ich zmian. Zdarzało się, że odpowiedzi partii ciężko było zinterpretować, jakby osoby odpowiadające na nie nie wiedziały, o co właściwie chodzi w ankiecie. Można to samemu ocenić, oglądając udostępnione odpowiedzi na pytania udzielone przez: PSL, SLD, PO, PiS.
Po członkach AKOP głos zabrali eksperci. Profesor Edmund Wnuk-Lipiński przedstawił cztery tezy. W jego odczuciu: mamy do czynienia z pozytywnymi przemianami mentalności i klimatu społecznego w Polsce; potrzebne jest wzmocnienie edukacji antykorupcyjnej i to zarówno dla najmłodszych, jak i dorosłych obywateli; walkę z korupcją należy odpolitycznić; daleko idące regulowanie prawem zachowań może prowadzić do łamania prawa. Profesor Antoni Kamiński wypowiadał się w bardziej pesymistycznym tonie – ubolewał nad spadkiem poziomu kultury politycznej w klasie politycznej, zjawiskiem nepotyzmu w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa czy brakiem odpowiedzialności posłów za łamanie regulaminów parlamentarnych.
Na te wszystkie uwagi mogli odpowiedzieć sami zainteresowani, czyli przedstawiciele ocenianych partii politycznych. W imieniu SLD przemawiał Ryszard Kalisz, PiS reprezentował Mariusz Kamiński, a PO Julia Pitera (przedstawiciel PSLu nie przybył na spotkanie). Politycy każdej z partii starali się przekonać zebranych, że to właśnie ich klub parlamentarny zrobił najwięcej, aby przeciwdziałać korupcji, a jeśli jakiejś obietnicy nie udało się spełnić, to wina innych partii. Często wypowiedzi daleko odchodziły od głównego tematu korupcji, jakby mówcy nie rozumieli, czym zajmuje się AKOP. Ryszard Kalisz stwierdził, że przepisy antykorupcyjne są wystarczająco ostre, ale nieegzekwowane. Dlatego należy wypracować nową praktykę ich stosowania i to przy horyzontalnej współpracy władz, opinii publicznej i organizacji pozarządowych. Mariusz Kamiński przekonywał, że opozycja parlamentarna ma nikłe możliwości działania i czasem lepiej nie zgłaszać nawet projektu ustawy, a obecny rząd nie walczy z korupcją, w tym tą na szczytach władzy. Przedstawiał też wizje PiSu na przyszłość, który traktuje korupcję jako uderzenie w państwo i we wspólnotę. Julia Pitera narzekała na budowanie przez PiS atmosfery zagrożenia. Zdaniem partii rządzącej istniejące przepisy w dużej mierze są wystarczające, trzeba jednak ich przestrzegać oraz postawić na wychowanie społeczeństwa.
Po spotkaniu można wyciągnąć wniosek, że wyobrażenia członków AKOP i polityków na temat przeciwdziałania korupcji zupełnie się rozmijają. Koalicja analizując działania klubów parlamentarnych i przygotowując raporty, chce doprowadzić do wprowadzenia konkretnych zmian legislacyjnych, które w wymierny sposób wpłynęłyby na zmniejszenie poziomu korupcji w Polsce. Jest to dla niej podstawowy obszar zainteresowania. Natomiast politycy traktują przeciwdziałanie korupcji, jako jeden z wielu innych tematów. Może nawet mniej ważny niż inne, bo mniej medialny i przemawiający do niewielkiej grupy wyborców. Patrzą na niego powierzchownie i nie chcą poświęcać czasu na wprowadzanie systemowych rozwiązań problemu. Dlatego działania Koalicji muszą być kontynuowane – być może nowo wybrany parlament bardziej aktywnie zajmie się realizacją swoich obietnic w zakresie przeciwdziałania korupcji, a być może AKOP powinien podjąć nowe działania, które zmotywują parlamentarzystów do większego zaangażowania w tak ważne dla demokratycznego państwa sprawy.
SLLGO, ul. Ursynowska 22/2, 02-605 Warszawa, +48 22 844 73 55, watchdog@sllgo.pl | CMS by Pr@ska Pracownia Internetu | Grafika by Agencja BO TAK! & PPI