Organizacje strażnicze nie mogą uniknąć polityki, bo najczęściej decydenci, którzy mają wprowadzić watchdogowe propozycje zmian w życie są politykami lub działają na jej styku, będąc np. wysokimi urzędnikami. Sprawdziliśmy jak na tym polu radzi sobie Stowarzyszenie Bona Fides.
Warto znać polityczne metody wprowadzania zmiany, czyli wszystko, co nie kończy się startem w wyborach, a z polityką ma wiele wspólnego.
Stowarzyszenie Wzajemnej Pomocy Bona Fides z Katowic
Stowarzyszenie Bona Fides [Bona Fides - katowickie „psy stróżujące”!] po przeprowadzonych monitoringach, w zależności od potrzeb działa na różnych polach - prawnym, społecznym, politycznym, jest bardzo aktywne we współpracy z mediami, dzięki czemu wzmacnia swoją pozycję przy wprowadzaniu proponowanych zmian w życie. [Dobra praktyka: Jak budować współpracę z mediami]
Dzięki rozpoznawalności w mediach, Stowarzyszenie istnieje nie tylko w świadomości społecznej, ale przede wszystkim w świadomości lokalnych decydentów. Ma wyrobioną markę organizacji rzetelnej i obiektywnej, która jednak nie zawsze będzie władzy przychylna i nie boi się powiedzieć niepopularnej prawdy. Taka postawa często zniechęca decydentów do współpracy, gdyż sam fakt, że ktoś patrzy, ocenia i mówi głośno co sądzi, najczęściej traktowany jest jako atak.
Jak wobec tego udaje się doprowadzić do podjęcia wielu decyzji?
Podstawą jest przejrzystość i spójność słów z czynami. Nie zawsze trzeba wykorzystywać media do komunikacji z decydentami. Ale, gdy nie chcą oni usłyszeć głosu społecznego, media są bardzo przydatne. Można oczywiście kontaktować się z urzędnikami, z radnymi, z Prezydentem Miasta osobiście, ale wszystko to musi odbywać się przy otwartych drzwiach. Takie postępowanie stanowi fundament zaufania, także innych odbiorców działań organizacji.
Ważnym działaniem politycznym jest systematyczne pojawianie się na posiedzeniach rady, a szczególnie na interesujących posiedzeniach różnych komisji. Decydenci zaczynają rozpoznawać konkretne osoby, ludzie nie są już dla siebie anonimowi. To ma znaczenie, bo przecież nawet jeśli następnie porozumiewamy się oficjalnie - nawet na piśmie - wiemy kto kryje się za danym podpisem.
Do przykładów sukcesów Stowarzyszenia na tym polu można zaliczyć wprowadzenie głosowania imiennego we wszystkich głosowaniach Rady Miasta w Katowicach, a następnie doprowadzenie do przegłosowania inicjatywy uchwałodawczej mieszkańców. Te dwa ruchy wykonane po sobie miały również sens strategiczny - skoro będzie wiadomo jak który radny głosował, będzie można się zapytać „dlaczego jest pan/pani przeciwko temu, żeby mieszkańcy mogli składać swoje projekty uchwał?". To bardzo psychologiczne rozegranie sprawy świetnie się sprawdziło. Publikacja imiennych wyników głosowania jest silną bronią w rękach strażników. Grzegorz Wójkowski - prezes Bona Fides zaznacza jednak, że może to być również problem, gdy nagle radni boją się w ogóle głosować i mimo, że są obecni na sali obrad, nie chcą wcisnąć przycisków.
Skuteczny to politycznie niezaangażowany
Te dwa cele osiągnięto poprzez jednoczesne stosowanie dwóch taktyk - z jednej strony prowadzono indywidualne rozmowy z radnymi podczas ich dyżurów, z drugiej równolegle prowadzono szeroką kampanię w mediach i pokazywano, że temat naprawdę ma dla mieszkańców Katowic znaczenie. Te dwustronne sygnały wzmacniały się wzajemnie, dzięki czemu żaden radny nie mógł pozostać obojętny na zaproponowane przez organizacje rozwiązania.
Na koniec ważna sprawa, która zdecydowanie otwiera drzwi polityków - strażnik nie może być politycznie zaangażowany, tylko wtedy wspieranie jego pomysłów nie będzie politycznie obciążone. Jeśli np. watchdog jest członkiem przeciwnej partii, to popieranie jego inicjatyw oznacza popieranie przeciwników politycznych. Konsekwentne pozostawanie poza listami wyborczymi również jest gwarancją niezależności i tego, że różne opcje polityczne będą chciały z organizacją rozmawiać.
SLLGO, ul. Ursynowska 22/2, 02-605 Warszawa, +48 22 844 73 55, watchdog@sllgo.pl | CMS by Pr@ska Pracownia Internetu | Grafika by Agencja BO TAK! & PPI