Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego to jedna z nielicznych organizacji, która bacznie obserwuje poczynania polskiego rządu i władz publicznych pod kątem stanowienia i realizacji prawa antydyskryminacyjnego. Przez prawników i prawniczki stowarzyszenia monitoring jest traktowany jako etap zbierania twardych danych oraz argumentów, którymi następnie organizacja posługuje się w debacie z organami stanowiącymi i stosującymi prawo. Stowarzyszenie w ciągu pięciu lat działalności zebrało w tym zakresie pokaźny bagaż doświadczeń.
Dobry plan oraz zebranie argumentów
Krzysztof, który jest zaangażowany w działalność PTPA od początku istnienia organizacji, zdradza, jakie są milowe kroki w procesie wprowadzania zmiany. Po pierwsze, dobre planowanie. Prawnik ma tu na myśli nie tylko etap przeprowadzania monitoringu, ale projekt traktowany jako całość. Jako przykład Krzysztof podaje sposób formowania się, zainicjowanej przez PTPA, Koalicji na Rzecz Równych Szans. Powołanie tego tworu nie było bynajmniej aktem spontanicznym. Mieliśmy wszystko od początku do końca zaplanowane. Zrobiliśmy także selekcję organizacji, sprawdzając na podstawie statutów i podejmowanych działań czy faktycznie identyfikują się one z prawami człowieka, ideą równości i niedyskryminacji. Drugą niezmiernie ważną, choć prozaiczną sprawą jest zapewnienie środków finansowych na prowadzenie aktywności. I tu można także odwołać się do przykładu Koalicji – niektórzy jej członkowie i członkinie przyjeżdżają na spotkania z odległych zakątków Polski i często nie stać by ich było na opłacenie przejazdu z własnych bądź organizacyjnych kieszeni. O tym wszystkim trzeba zawczasu pomyśleć.
Konkretne argumenty na rzecz wprowadzania zmiany
Kolejny etap, którego nie sposób pominąć, to zbieranie dowodów, że zmiana jest konieczna, czyli przeprowadzenie rzetelnego monitoringu. Z perspektywy czasu możemy powiedzieć, że dla nas monitoring jest częścią rzecznictwa, w tym sensie, że jego wyniki wykorzystujemy do prowadzenia działań rzeczniczych – stwierdza Krzysztof Śmiszek, prezes stowarzyszenia – Monitoring daje nam konkretne argumenty na rzecz wprowadzania zmiany i to właśnie dlatego wykorzystujemy ten instrument.
Rozmowy z decydentami
Kiedy wyniki monitoringu są już gotowe, rozpoczynają się działania rzecznicze. Krzysztof Śmiszek konstatuje – w pewnym momencie musisz się spotkać z władzą publiczną. W tym celu PTPA bierze udział w różnych komisjach sejmowych, spotyka się z klubami parlamentarnymi, przekonuje przedstawicieli rządu i poszczególnych ministrów.
Nie odkładamy raportu na półkę
Ostatnią zasadą, jaką się kieruje PTPA w swoich konsekwentnych działaniach na rzecz równości, jest – jak to określił Krzysztof - nieodpuszczanie. W tym sensie, że nie odkładamy raportu na półkę. Ciągle drążymy i patrzymy, co się zmienia. Jako przykład podaje raport z monitoringu ogłoszeń o pracę. Zrobiliśmy go trzy lata temu, ale ciągle jest w użyciu, bo sprawdzamy, czy sytuacja się w tym zakresie choć trochę zmieniła.
Sukcesy w działaniach na rzecz prawa antydyskryminacyjnego
PTPA nie zawsze działa w pojedynkę. W 2009 roku organizacja była inicjatorem wspomnianej Koalicji na rzecz Równych Szans. Platforma została powołana, aby wywierać skuteczny wpływ na kształt ustawy o równym traktowaniu, która była przedmiotem burzliwej debaty wśród przedstawicieli rządu i parlamentarzystów. Obecnie w pracach koalicji bierze udział 46 różnych organizacji działających w obszarze praw człowieka i przeciwdziałania dyskryminacji.
Prezes stowarzyszenia ocenia, że funkcjonowanie i działalność tego podmiotu jest jak dotychczas największym sukcesem PTPA. To właśnie dzięki skoordynowanym pracom koalicji udało się wprowadzić kilka zmian w obecnie obowiązującej ustawie o równym traktowaniu. Wprowadziliśmy zapisy precyzujące definicję molestowania seksualnego oraz obowiązek składania przez rząd corocznego krajowego programu działań na rzecz równego traktowania – wymienia Krzysztof Śmiszek. Oprócz tego temat zaczął częściej gościć w mediach.
Nie wszystko się jednak udało, jak krytycznie ocenia Krzysztof. W pierwszym roku działania Koalicji na Rzecz Równych Szans nie udało się zrobić najważniejszej rzeczy – zagwarantować w ustawie równego poziomu ochrony wszystkim osobom, bez względu na to kim jesteś – przywołuje. Ustawa w obecnym kształcie jest zatem bardzo poszatkowana. W poszczególnych fragmentach ustawy projektodawca zakazał nierównego traktowania, wskazując różne przesłanki, co sprawia, że naszym zdaniem ten akt prawa nie jest zgodny z konstytucyjnym standardem równości.
Innym osiągnięciem grupy prawników i prawniczek jest zwiększenie świadomości pracodawców odnośnie zakazu formułowania dyskryminujących ogłoszeń o pracę. Stało się tak dzięki upowszechnieniu wyników raportu z monitoringu. Kilka lat temu rzeczywiście dużo się na ten temat nie mówiło – wspomina Krzysztof. Tymczasem jeszcze teraz napotykamy się na artykuły powołujące się na wyniki naszych badań, chociażby w Gazecie Prawnej.
Różnorodność działań
Przyglądając się obecnym działaniom stowarzyszenia wyraźnie widać, że organizacja korzysta z bardzo wielu form wpływu na rzeczywistość. Tam gdzie można wprowadzić zmianę poprzez naciski zorganizowanej grupy interesu – pojawia się koalicja. Tam, gdzie można kształtować prawo poprzez działania prawne – prawnicy przygotowują się do prowadzenia litygacji strategicznej.
Obecnie w swojej działalności rzeczniczej stowarzyszenie skupia się na kontynuacji prac koalicji. Członkowie i członkinie platformy finalizują właśnie projekt nowelizacji ustawy o równym traktowaniu. Następnie propozycja strony społecznej trafi do wszystkich klubów parlamentarnych. - Będziemy namawiać posłów, aby wnieśli tę inicjatywę pod głosowanie. Krzysztof wyjaśnia przy tym, że w tej sytuacji jest to najbardziej efektywna droga. Działacz PTPA zdaje sobie sprawę, że inne narzędzie zmiany – wniesienie obywatelskiego projektu ustawy, mogłoby zakończyć się fiaskiem. - Myślę, że ta tematyka nie jest na tyle popularna, abyśmy byli w stanie zebrać 1oo tyś. podpisów – argumentuje. Poza tym, od tej kadencji Sejmu i Senatu rzecznicy równego traktowania zasiadają w ławach poselskich. Są to zarazem te same osoby, które wcześniej, jeszcze jako przedstawiciele i przedstawicielki organizacji pozarządowych brały aktywny udział w pracach Koalicji.
Zgodnie z maksymą „nieodpuszczania” członkowie zespołu PTPA planują dalej prowadzić działania związane z przeciwdziałaniem dyskryminacji na etapie rekrutacji pracowników. Po projekcie monitoringu ogłoszeń o pracę widać, że polskie instytucje stoją na stanowisku, że z dyskryminującymi anonsami nic nie da się zrobić. Sprawy inicjowane przez Państwową Inspekcję Pracy są przez sądy pracy oddalane, co sędziowie uzasadniają faktem, że inspektorzy nie wskazali osób pokrzywdzonych tą formą nierównego traktowania. Krzysztof przywołuje jednak – przeczące tej praktyce sądów polskich – orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Stwierdza ono, że nawet jeśli nie ma ofiary dyskryminacji, to pojawienie się takiego ogłoszenia w przestrzeni publicznej jest dyskryminacją, a więc pracodawca powinien zostać ukarany. W oparciu o taką argumentację PTPA planuje skorzystać z kolejnego narzędzia w rękach prawnika – litygacji strategicznej.
Warto również przeczytać: Rusza monitoring prawa antydyskryminacyjnego
Równościowy monitoring ogłoszeń o pracę
Równościowy monitoring ogłoszeń o pracę - raport Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego
SLLGO, ul. Ursynowska 22/2, 02-605 Warszawa, +48 22 844 73 55, watchdog@sllgo.pl | CMS by Pr@ska Pracownia Internetu | Grafika by Agencja BO TAK! & PPI