![]() | maj 2012 | ![]() |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | ||
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | ||
Pewien człowiek mieszka w Tarczynie. Dotąd nie brał udziału w żadnych lokalnych działaniach i raczej mało interesowały go sprawy w jego okolicy. Jednak w połowie 2011 roku zwrócił uwagę na akcję, która mogła poprawić coś w jego mieście. Postanowił się zaangażować.
Przy okazji dzięki forum internetowemu poznał aktywnych mieszkańców okolicznych miejscowości. Zaczął też uczestniczyć w sesjach Rady Miasta, bo miał kilka spraw, które warto było poruszyć. Niestety władze odrzucały wszelkie propozycje – również tą dotyczącą stworzenia forum dyskusyjnego na stronach UM Tarczyna. W związku z tym człowiek ten postanowił założyć niezależne forum będące przeciwwagą dla stron internetowych Urzędy Miasta. Jak sam napisał na forum: bo warto się dzielić informacjami i spierać o przyszłość. Ten człowiek to Paweł Byliniak, a forum działa od listopada 2011 roku i znajduje się pod adresem: forum.tarczyn24.com
Celem, który przyświecał założycielowi forum, było przede wszystkim ośmielenie ludzi do rozmawiania o tym, co ich interesuje i martwi w ich okolicy. Forum ma stać się centrum otwartej dyskusji, dlatego jest ogólnodostępne. Administratorzy starają się jednocześnie pilnować i zachęcać do tego, aby rozmowy prowadzone na forum były rzeczowe i konstruktywne. Najchętniej widzą, jak ludzie podpisują się pod wypowiedziami swoim imieniem i nazwiskiem, bo są wtedy świadomi odpowiedzialności za własne słowa.
Forum ma być również źródłem informacji o wydarzeniach w mieście i posunięciach władzy. Na stronie poza uczestniczeniem w dyskusji na takie tematy jak edukacja, bezpieczeństwo, kultura, znajdziemy też dział sprawy miasta i gminy Tarczyn, a tam między innymi uchwały i protokoły z sesji Rady Gminy.
Dalsze plany założyciela forum wiążą się z zebraniem wokół forum grupy ludzi, którzy mają inicjatywę, pomysły i chęci do tego, by coś tu zrobić, zmienić. Nie tylko własnymi siłami, ale również wpływając na władze miasta, które sprawiają wrażenie, że coraz bardziej oddalają się od mieszkańców. Nie są też chętne do udzielania informacji na temat swoich działań - protokoły z sesji są dostępne po kilku miesiącach, informacje głęboko zaszyte w BIP-ie. Ktoś więc tym bardziej powinien obserwować, co się dzieje w mieście i patrzeć władzy na ręcę. Na szczęście jest ktoś, kto chce to robić i zachęcać do tego innych.
SLLGO, ul. Ursynowska 22/2, 02-605 Warszawa, +48 22 844 73 55, watchdog@sllgo.pl | CMS by Pr@ska Pracownia Internetu | Grafika by Agencja BO TAK! & PPI